A więc zaczynamy…

Następna część serii BAŚNIOBÓR nosi tytuł: ,,Gwiazda wieczorna wschodzi”. Tą książkę również otrzymałam od mojej babci. W tym przypadku z okazji Bożego Narodzenia w 2017 roku. Przez trzy miesiące nie mogłam się doczekać tego prezentu, zwłaszcza, że miałam już trzecią część, czego dowiecie się czytając mój kolejny wpis.


Czym zaskoczy nas ta część?
Przygodę rozpoczynamy w szkole Setha i Kendry, a dokładnie w klasie dziewczynki. Dołącza do nich nowy uczeń o imieniu Casey. Od razu przywłaszcza sobie uczucia wszystkich koleżanek z klasy oprócz Kendry. One widziały go jako przystojnego blondyna. Natomiast Kendra widziała jego prawdziwy wizerunek. Był obrzydliwym koboldem. Coś na wzór goblina. Dziewczynka mogła zobaczyć go w autentycznej postaci, ponieważ podczas ostatniego pobytu w Baśnioborze dostała pocałunki od stu olbrzymich wróżek, dzięki czemu widzi teraz magiczne stworzenia bez picia mleka.


Wracając ze szkoły obok Kendry szedł jakiś mężczyzna. Dziewczynka nie zwracała na niego uwagi, będąc pogrążona we własnych myślach, dopóki nie odchrząknął. Wtedy Kendra go zauważyła. Wydawał się jej nieco podejrzany ze względu na strój, który miał na sobie. Dziewczynka pomyślała, że na balu takie coś jeszcze by przeszło, ale na ulicy? Zapytała jednak czy może mu w czymś pomóc. On zaś przedstawił się jej jako przyjaciel Stana Sorensona, podając wizytówkę. Czy okaże się sprzymierzeńcem, czy też wrogiem? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Dowiecie się tego czytając kolejną książkę Brandona Mulla zatytułowaną: ,,Gwiazda Wieczorna Wschodzi”.